Posts

Przekazanie broni osobie nieuprawnionej w świetle nowej interpretacji KGP

W ślad za upublicznionymi w internecie pismami z marca i czerwca 2019 r. autorstwa pani Katarzyny Olejnik z KGP środowisko strzeleckie zaczęło sobie zadawać pytania o to, czy okazanie broni na strzelnicy przez jej posiadacza osobie nieposiadającej pozwolenia na broń (“do potrzymania”) stanowi przestępstwo.

Oto pisma stanowiące podstawę tej dyskusji:


Tematyka była wielokrotnie dyskutowana. Wystarczy przywołać artykuł z “Braci Łowieckiej” z zeszłego roku, w którym dr Bartosz Bacia obala mity dotyczące błędnej wykładni art. 263 § 3 kodeksu karnego. Temat wydawałby się zamknięty dawno temu, gdyby nie nowa interpretacja pojęcia “użyczania broni” ze strony KGP.

Dla jasności, warto przypomnieć, że stan prawny dotyczący użyczania broni nie zmienił się w ciągu ostatnich kilkunastu lat. Podobnie rzecz ma się z art. 263 kodeksu karnego. Wydaje się, że KGP prezentując nową wykładnię przepisów prawa dotyczących użyczania broni zapomniała, że elementem konstrukcji teoretycznej przestępstwa z art. 263 § 3 kodeksu karnego, który ma decydujący wpływ na ocenę tego, czy doszło do bezprawnego przekazania lub udostępnienia broni lub amunicji osobie nieuprawnionej  jest zamiar sprawcy. Podczas targów łowieckich prezentowana broń jest oglądana, dotykana, a nawet rozkładana przez osoby nie posiadające pozwolenia na broń, a niekiedy nawet niepełnoletnie. W  takim przypadku nie dochodzi do popełnienia jakiegokolwiek przestępstwa, bowiem żaden z dystrybutorów broni nie kieruje się intencją przekazania lub udostępnienia broni w celu jej posiadania. Ekspozycja broni ma w takim wypadku na celu umożliwienie zapoznania się z właściwościami broni przez potencjalnych klientów.

Ciekawe, co KGP powiedziałaby na takie “użyczanie broni”:


Lech Wesołowski i Bartosz Bacia w listopadowej “Braci Łowieckiej”

Zapraszamy do lektury nowych artykułów autorstwa członków Towarzystwa- Lecha Wesołowskiego i Bartosza Baci:

Czy policja ma prawo odmówić wydania pozwolenia na broń?   Bartosz Bacia

Nabój kal. 204 Ruger – mały, szybki i wydajny   Lech Wesołowski

RX.Helix w nowych wersjach   Lech Wesołowski

Niedługo na stronie relacja z wizyty w Beretta Gallery.

Nowe artykuły naszych członków

Zapraszamy do lektury najnowszego numeru miesięcznika Brać Łowiecka (nr 10/2013), w którym Lech Wesołowski i Bartosz Bacia opublikowali następujące artykuły:

Gwarancja i rękojmia przy zakupie broni myśliwskiej

Autorzy: Bartosz Bacia
Gdzie: BŁ 10/2013 str.68
Rodzaj: PRAWO ŁOWIECKIE
Lead: Kiedy kupujemy nową jednostkę broni, dystrybutor zapewnia nas o jej różnych właściwościach. Niestety czasami okazuje się, że ma ona jakiś defekt. Rodzi się wówczas pytanie, czy zawsze przysługuje nam prawo domagania się jej naprawy lub wymiany na egzemplarz wolny od wad. Odpowiedź zależy przede wszystkim od tego, czy zdecydujemy się dochodzić roszczenia w ramach przepisów o gwarancji, czy też wybierzemy drogę rękojmi.

 

Nowe lunety Leica ERi – tańsze, lecz wciąż znakomite

Autorzy: Lech Wesołowski
Gdzie: BŁ 10/2013 str.92
Rodzaj: BROŃ, AMUNICJA, OPTYKA I AKCESORIA
Lead: Po sukcesie, jaki odniosła Leica, szczególnie w USA, dzięki ofercie doskonałych lornetek HD-B, firma podejmuje dalsze próby – dodajmy, że udane – urozmaicenia i wzbogacenia rynku optyki myśliwskiej kolejnymi propozycjami. Do ostatnich ciekawych i już zrealizowanych koncepcji można zaliczyć nową serię lunet celowniczych ERi.

 

325 WSM – siła i skuteczność   Lech Wesołowski

Autorzy: Lech Wesołowski
Gdzie: BŁ 10/2013 str.96

Spotkanie z Waldemarem Nowakowskim

 

W 2012 r. środowisko kolekcjonerskie zelektryzowała wiadomość o wygranej przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka (ETPC)warszawskiego kolekcjonera broni, któremu Policja wcześniej zarekwirowała całą, liczącą ponad 200 szt. kolekcję. Składającym skargę był Waldemar Nowakowski, jeden z najmłodszych powstańców warszawskich.

Waldemar Nowakowski przez ostatnie pięćdziesiąt lat kolekcjonował starą broń, głównie z okresu II Wojny Światowej. Nie wiadomo dlaczego, 7 i 8 lipca 2008 roku policja dokonała przeszukania w mieszkaniu i domku letniskowym Pana Waldemara. Funkcjonariusze byli tak przejęci tymi czynnościami, że zapomnieli zabrać kluczyków do radiowozu. Niemniej jednak, konfiskowali  kolekcję skarżącego, w skład której wchodziło w tym czasie 199 sztuk broni.

W dniu 18 listopada 2010 roku Sąd Rejonowy dla Warszawy Woli umorzył postępowanie karne przeciwko Panu Waldemarowi obejmujące zarzut nielegalnego posiadania broni z naruszeniem art. 263 ust. 2 Kodeksu karnego. Sąd wskazał, że twierdzenia skarżącego dotyczące tej części jego kolekcji, która została pozbawiona cech użytkowych – zostały częściowo potwierdzone przez biegłych. Biegli stwierdzili bowiem, że “ze znacznej większości egzemplarzy broni nie było możliwe oddanie strzału, niemniej jednak z części egzemplarzy broni  możliwe było oddanie strzału, jak również możliwym było przywrócenie cech użytkowych broni”.

Uzasadniając wyrok Sąd stwierdził, że społeczna szkodliwość czynu była znikoma i umorzył postępowanie karne przeciwko skarżącemu, powołując się na art. 17 § 1 pkt 3 Kodeksu postępowania karnego. Jednocześnie sąd postanowił zastosować Artykuł 100 w związku z art. 30 Kodeksu karnego, orzekając przepadek 171 egzemplarzy broni wchodzących w skład kolekcji skarżącego.

Interesujące były motywy decyzji Sądu w sprawie przepadku kolekcji Pana Waldemara. Wyjaśniając powody skorzystania z  prawa do swobodnej decyzji o przepadku całej kolekcji, sąd stwierdził, że podzielenie kolekcji poprzez zwrot skarżącemu tylko tych egzemplarzy broni, które zostały pozbawione cech użytkowych znacznie zmniejszyłoby jej wartość.  Sąd zauważył, że kolekcja – z uwagi na swoją wartość historyczną – powinna zostać przekazana instytucji zdolnej zapewnić jej odpowiednie warunki przechowywania i ekspozycji.

Pan Waldemar, jak i prokuratura wniosły apelację. Skarżący zasadniczo zakwestionował zastosowanie środka w postaci przepadku. Postanowieniem z dnia 22 lutego 2011 roku Sąd Okręgowy w Warszawie utrzymał w mocy decyzję wydaną w pierwszej instancji. Sąd w pełni podzielił  argumentację sądu niższej instancji, wskazując przy tym, że przepadek kolekcji nie powinnien prowadzić do jej zniszczenia. Organy państwa powinny zdawać sobie sprawę z wartości historycznej zabezpieczonych przedmiotów.

W dniu 16 marca 2011 roku Sąd Rejonowy dla Warszawy Woli zwrócił się do Muzeum Powstania Warszawskiego z prośbą o informację, czy zainteresowane jest przejęciem kolekcji skarżącego. Dnia 28 czerwca 2011 roku Dyrektor Muzeum  udzielił odpowiedzi, że Muzeum chętnie przyjmie niektóre egzemplarze broni z kolekcji, wybrane przez P.B. – eksperta Muzeum. W dniu 16 września 2011 roku sąd wydał zgodę na przekazanie wskazanych egzemplarzy do Muzeum, a w dniu 17 października 2011 roku zostały one tam przekazane.

Pan Waldemar w związku z wyczerpaniem toku instancyjnego w Polsce wniósł skargę do ETPC podnosząc ł zarzut, że przepadek jego kolekcji naruszyła przysługujące mu prawo do pokojowego korzystania ze swojego mienia w rozumieniu Artykułu 1 Protokołu nr 1 do Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, który brzmi jak następuje:

“Każda osoba fizyczna i prawna ma prawo do poszanowania swego mienia. Nikt nie może być pozbawiony swojej własności, chyba że w interesie publicznym i na warunkach przewidzianych przez ustawę oraz zgodnie z ogólnymi zasadami prawa międzynarodowego.

Powyższe postanowienia nie będą jednak w żaden sposób naruszać prawa państwa do stosowania takich ustaw, jakie uzna za konieczne do uregulowania sposobu korzystania z własności zgodnie z interesem powszechnym lub w celu zabezpieczenia uiszczania podatków bądź innych należności lub kar pieniężnych. ”

Skarżący twierdził, że sądy krajowe uznały, iż nie popełnił on przestępstwa i z tego względu umorzyły postępowanie karne. Niemniej jednak sądy wydały postanowienie o przepadku kolekcji w całości. Decyzja ta była niezgodna z zasadą proporcjonalności. Sądy nie ustaliły prawidłowo, czy przepadek był rzeczywiście konieczny z uwagi na interes publiczny. Tak czy inaczej, olbrzymia większość egzemplarzy broni wchodzących w skład kolekcji nie posiadała już cech użytkowych, i sądy dobrze o tym wiedziały.

Pan Waldemar wystąpił o zwrot swojej kolekcji. Alternatywnie – zażądał kwoty 300 000 złotych polskich (PLN) z tytułu szkody majątkowej. Stwierdził, że nie jest w stanie przedstawić szacunkowej wartości skonfiskowanej kolekcji, ponieważ nie znajdowała się już ona w jego posiadaniu. Zażądał ponadto kwoty 50 000 PLN z tytułu szkody niemajątkowej, poniesionej przez niego w wyniku okoliczności przedmiotowej sprawy.

W sentencji wyroku ETPC stwierdził, że nastąpiło naruszenie Artykułu 1 Protokołu nr 1 do Konwencji.

Ponadto stwierdził, że jeżeli chodzi o szkodę majątkową wynikającą ze stwierdzonego naruszenia – kwestia słusznego zadośćuczynienia nie jest jeszcze gotowa do rozstrzygnięcia, i

(a)   odroczył rozpatrzenie tej kwestii;

(b)  zaprosił Rząd oraz skarżącego do przedłożenia w terminie trzech miesięcy od daty ogłoszenia niniejszego wyroku pisemnych uwag w tej kwestii, w szczególności zaś do poinformowania Trybunału o każdym osiągniętym porozumieniu;

ETPC stwierdził ponadto, że Polska  ma zapłacić skarżącemu, w terminie trzech miesięcy od dnia, w którym wyrok stanie się ostateczny zgodnie z Artykułem 44 ust. 2 Konwencji – kwotę 4 000 EUR (cztery tysiące euro) z tytułu szkody niemajątkowej plus wszelkie podatki mogące podlegać naliczeniu, po kursie złotego obowiązującego w dniu rozliczenia;

Precedensowy wyrok ETPC (skarga nr 55167/11) był szeroko komentowany w mediach. Żadne z mediów nie podniosło jednak faktu, że do dnia dzisiejszego Pan Waldemar nie odzyskał swojej kolekcji mimo prawomocnego wyroku ETPC.

Pan Waldemar przyjął członków Towarzystwa bardzo serdecznie, chętnie opowiadając o przygodach z okresu Powstania Warszawskiego, jak i perypetiach związanych ze sprawą sądową. Pochodząc z rodziny wojskowej Pan Waldemar podzielił się z nami swoimi osobistymi refleksjami na temat udziału w Powstaniu: powiedział, że nie wyobrażał sobie wtedy, by jako dwunastolatek mógł nie wziąć udziału w Powstaniu. Był najmłodszym żołnierzem w swoim oddziale, a obecnie jest najmłodszym żyjącym powstańcem.

Mimo podeszłego wieku Pan Waldemar imponuje bystrością umysłu, swadą i głębokim zrozumieniem obowiązku służby dla dobra publicznego. To z pewnością nie jest nasze ostatnie spotkanie z Panem Waldemarem. Wiedza, rada i dowcip Pana Waldemara powinny być wykorzystane dla dobra ruchu kolekcjonerskiego.  Ze strony Pana Waldemara taka wola istnieje i chwała Mu za to.

Waldemar Nowakowski, Lech Wesołowski

Z wizytą u Waldemara Nowakowskiego

waldemar nowakowski 6waldemar nowakowski 5waldemar nowakowski 7t