Posts

Broń kolekcjonerska od średniowiecza do II wojny światowej

Jeden  z największych dostępnych publicznie zbiorów broni kolekcjonerskiej w Europie  znajduje się w posiadaniu francuskiego Musée de l’Armée. Rozwój broni palnej można tam prześledzić w perspektywie historycznej od poźnego średniowecza począwszy, przez renesans, wojny napoleońskie aż po II wojnę światową. Broń kolekcjonerska ciesząca się największą popularnością wśród zwiedzających to broń z okresu I wojny światowej oraz broń używana podczas II wojny światowej. Takiej broni na rynku kolekcjonerskim jest jednak najwięcej. To, co czyni ekspozycję muzeum unikalną, to pokaźne zbiory broni palnej z okresu renesansu, a także wojen napoleońskich. W Polsce nie mamy niestety ekspozycji w jakikolwiek sposób porównywalnej, właczając w to zbiory Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie. Tym bardziej, żadna osoba interesująca się kolekcjonerstwem broni nie powinna uznać czasu spędzonego w Musée de l’Armée za stracony. Trudno byłoby odnieść się do każdego z eksponatów z osobna, dlatego  zamieszczamy poniżej krótki fotoreportaż z wizyty w muzeum.

kawaleria madagascar marines Picture 017small Picture 018small Picture 019small Picture 020small Picture 023small Picture 024small Picture 029small Picture 031small Picture 036small Picture 055small Picture 056small Picture 059small Picture 062small Picture 063small Picture 066small Picture 074small Picture 075small Picture 081small Picture 087small Picture 089small Picture 090small Picture 091small Picture 092small Picture 094small Picture 098small Picture 100small Picture 108small Picture 109small Picture 113small Picture 114small Picture 129small Picture 134small Picture 145small Picture 150small pistolety skalkowe tarcza zlote pistolety Picture 166small Picture 165small

Le Village Suisse- mekka kolekcjonerów

Le Village Suisse to miejsce znane każdemu kolekcjonerowi antyków w Europie. Na małej przestrzeni skupione są okazałe butiki najlepszych marszandów we Francji. Malarstwo, biżuteria, meble, bibeloty. A także broń. Regulacje prawne dotyczące kolekcjonowania broni są bowiem we Francji dość przychylne kolekcjonerom- zbieranie broni palnej wytworzonej do roku 1900 nie wymaga tam pozwolenia. Bez znaczenia jest przy tym fakt, czy amunicją do danej konstrukcji strzeleckiej są naboje scalone czy nie. Towarzystwo nawiązało kontakt z Alexandrą Raso de Boutovitch, marszandem broni kolekcjonerskiej w drugim pokoleniu. Mieliśmy niepowtarzalną okazję uczestniczyć w tworzeniu najnowszego katalogu broni kolekcjonerskiej (Catalogue de vente Automne 2014). Alexandra imponuje rozległą wiedzą odnośnie broni palnej oraz białej, jak sama twierdzi, praktycznie wychowała się wśród starej broni, raczkując w sklepie swojej matki, która handlem bronią kolekcjonerską zajęła się w latach ’70 XXw. Obiecaliśmy, że opiszemy, co ciekawsze eksponaty z najnowszego katalogu, a zatem poniżej to, co kolekcjonerzy lubią najbardziej, czyli konkrety:

Pistolecik samopowtarzalny Clement, model 1903 w kalibrze 5mm. Dla chętnych za jedyne 1900EUR.

 2

Pistolecik półautomatyczny Mann produkcji manufaktury Fritz Mann Suhl, model 1919, w kalibrze 6,5 za jedyne 1650 EUR.

3

Kastet z ukrytym rewolwerem produkcji Delhaxhe Brevette, double action, kalibru 6mm- cena na żądanie.

9

Rewolwery z wyposażenia armii francuskiej St Etienne, modele  z 1881 oraz 1876 r., orientacyjna cena 2000 EUR.

11

Grawerowany rewoler Smith&Wesson, kal. 44, lufa 6,5 cala.

12

Colt Single Action Army, kal. 41, lufa 4 ¾ cala z 1871 r.

13

Pistolet samopowtarzalny Colt model 1900, kal. 38

14

To cudeńko- zapomniałem, co to jest, ale przypuszczam, że zrobione w Liege.

15

Rewolwer model 1887 civil, kal. 8mm, St Etienne

17

Poza tym wiele innych ciekawych, wartych nabycia rzeczy.

10

5

8

Niemiecka broń kolekcjonerska- przyczynek do analizy początków współczesnego rusznikarstwa

Historia niemieckiego rusznikarstwa jest jednym z tematów z zakresu kolekcjonerstwa broni, któremu poświęcona była kwerenda biblioteczna przeprowadzona przez ekspertów Towarzystwa w Bibliotece Narodowej w Berlinie w lipcu br.  Zrozumienie procesu industrializacji branży rusznikarskiej na początku XVIII w., wymuszonego sytuacją geopolityczną księstw niemieckich takich jak Hanower, Saksonia z jednej strony a Prus, z drugiej,  wymaga szczegółowej analizy dokumentów pozostawionych przez manufaktury rusznikarskie z Suhl,  Lonau, Linden czy Herzberg.

18w

Ciekawą lekturą jest przykładowy regulamin  wewnętrzny Królewskiej Fabryki Broni w Herzberg właśnie, datowana na rok 1739. Dokument opisuje m.in. szczegółową procedurę produkcji broni, począwszy od selekcji surowej stali, której proces wytwórczy w hucie kontrolowany był przez przedstawicieli fabryki. Opis poszczególnych czynności przy odkuwaniu, kalibrowaniu i polerowaniu luf zaskakuje precyzją. Jakość polerowania sprawdzano cyrklem, podobnie jak zgodność średnicy przewodu lufy z określonym kalibrem, jednak nie mógł tego robić zwykły czeladnik. Czynności te mógł wykonywać jedynie mistrz rusznikarski. Przystrzeliwanie nowo wyprodukowanej broni odbywało się zawsze w obecności kierownika fabryki, przy czym broń przystrzeliwana była dwukrotnie- pierwszy raz od razu po wyprodukowanie, a następnie po trzech dniach. Dopiero po pomyślnym zdaniu drugiego testu, lufę stemplowano.Pod szczególną kontrolą odbywała się produkcja zamków. Pierwszego i pietnastego dnia każdego miesiąca stanowiska odpowiedzialnych za to robotników (Schlossmacher) były wizytowane przez inspektora jakości, który dokonywał odbioru poszczególnych zamków. Dość ciekawie przedstawiała się struktura zatrudnienia w fabryce w Herzberg według specjalności- 42% pracowników stanowili robotnicy pracujący przy budowie zamków do broni, 15% zajmowało się produkcją bagnetów, 15% wycinało kolby. Elitę fabryki stanowili robotnicy pracujący przy produkcji luf- stanowili oni 8% personelu zakładu (dane z 1764 r.). Dla porównania, w Suhl, w na początku XIX w. 18% pracowników fabryki zajmowało się produkcją luf. Wczytując się w dokumenty źródłowe z epoki można dojść do przekonania, że proces automatyzacji produkcji, tworzenia się, a następnie rozbudowy parku maszynowego wspomagającego proces wytwórczy, dokonał się w niemieckich fabrykach broni w pierwszej połowie XIX w. Ciekawym świadectwem z tamtego okresu jest monografia Heinricha Anschutza „Gewehrfabrik Suhl” z 1811 r. opisująca dokładnie, iloma i jakimi maszynami dysponowała fabryka broni w Suhl.

gefaehrlich und schoen2

 

 

Broń kolekcjonerska ze zbiorów Musée de la Chasse et de la Nature

Delegacja Towarzystwa gościła w czerwcu w Musée de la Chasse et de la Nature zapoznając się z wyjątkową kolekcją broni myśliwskiej, broni białej oraz trofeów łowieckich. Muzeum jest prywatnym przedsięwzięciem przedsiębiorcy Francois Sommer i jego żony, założonym w 1964 r. Po śmierci Sommera w 1973, prowadzenie muzeum przejęła fundacja ustanowiona przez niego w testamencie. Muzeum znajduje się na trzech kondygnacjach pięknej, XVIII-wiecznej kamienicy przy Rue des Archives w Paryżu. Kolekcja broni myśliwskiej obfituje w arcydzieła sztuki rusznikarskiej, dając unikalny wgląd w historyczną perspektywę rozwoju europejskiej broni myśliwskiej na przestrzeni ostatnich 400 lat. Perełkami wśród bogatych zbiorów broni są z pewnością muszkiet Ludwika XIII oraz dwie kurkówki należące niegdyś do Napoleona Bonaparte.  Poniżej zamieszczamy fotorelację z naszej wizyty.

Rzeźba św. Huberta, XVII w., Liege

Rzeźba św. Huberta, XVII w., Liege

IMG_5858IMG_5862IMG_5846IMG_5857IMG_5856IMG_5854IMG_5845IMG_5844IMG_5842IMG_5830IMG_5867IMG_5868IMG_5869IMG_5871IMG_5874IMG_5875IMG_5876IMG_5877IMG_5880IMG_5891IMG_5892IMG_5893IMG_5936IMG_5937IMG_5938IMG_5939IMG_5941IMG_5945IMG_5946IMG_5948IMG_5954IMG_5956IMG_5957IMG_5961IMG_5962IMG_5963IMG_5964

Strzelba Napoleona I Bonaparte

Strzelba Napoleona I Bonaparte

IMG_5966IMG_5967

Kolejna kurkówka Napoleona I Bonaparte

Kolejna kurkówka Napoleona I Bonaparte

 

 

IWA14_468x60_WM_eng

Wielkimi krokami zbliża się największa europejska  impreza dla myśliwych, strzelców i kolekcjonerów broni, czyli Targi IWA 2014.  Akredytowany przez organizatorów IWA 2014 przedstawiciel Towarzystwa będzie obecny podczas całej imprezy. Zachęcamy do odwiedzania naszej strony- niebawem obszerna relacja i prezentacja broni kolekcjonerskiej, nowych propozycji w zakresie broni myśliwskiej oraz gadżetów.

IWA14_468x60_WM_eng

Beretta raz jeszcze

Beretta istnieje nieprzerwanie od 1526 r. To wiedzą wszyscy, którzy się bronią interesują. Podobnie jak to, że pierwsza odnotowana w annałach transakcja z udziałem tej firmy opiewała na 185 luf arkebuzowych dla arsenału republiki Wenecji.  Nie wszyscy jednak wiedzą, że największy gun room Beretty mieści się w Mediolanie przy Via Durini 5. Byliśmy tam niedawno i poniżej zamieszczamy obszerną fotorelację z tej wizyty. Mediolański rusznikarz  Beretty Silvio Zavaglio oprowadził nas po wszystkich zakamarkach salonu pokazując najciekawsze i najcenniesze egzemplarze. Cena kolekcjonerskich, unikatowych jednostek wahała się między 70 a 100 tys. EUR.  Sam grawerunek wyższej klasy to koszt między 6 a 12 tys. EUR. Niewątpliwie interesujące było spojrzenie na nowy model 486 Parallelo, jako że model Giubileo nie jest już produkowany. Wśród kolekcjonerów widać wyraźny zwrot w stronę strzelb side-by-side i Parallelo naprzeciwko temu zainteresowaniu wychodzi.  Jeśli chodzi o broń krótką, to perełką jest ostatni wyprodukowany egzemplarz modelu 96 w kalibrze 40 S&W, ręcznie grawerowany i pokryty okładziną high-tech, którego cena wynosi 31.000 EUR. Inne egzemplarze z tej samej serii limitowanej wyprodukowano w kalibrze 9mm parabellum.

wejscie milano 91 1 96 cena 96 ARX cena paralello cenadt10 dt10 engraving1 engraving2 engraving3 engraving4 engraving5 engraving6 engraving7 euro grawerunek OU grawerunek paralello paralello2 parelello stock stockpile stockpile2 stockpile3 stockpile4 unfinished stock OU

Przechowywanie broni kolekcjonerskiej może być trudniejsze niż dotychczas

Mec. Bartosz Bacia opublikował ostatnio interesujący artykuł na temat nowego projektu rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych w sprawie przechowywania, noszenia oraz ewidencjonowania broni i amunicji.

Projekt istotnie zaostrza standardy przechowywania broni i amunicji. Dotychczas broń należało przechowywać w kasetach na trwale przymocowanych do elementów konstrukcyjnych budynku, szafach metalowych lub sejfach posiadających zamki atestowane. Zgodnie z § 4 projektu broń i amunicję przechowuje się w urządzeniach spełniających wymagania co najmniej klasy S1 wg normy PN-EN 14450. Nie wiadomo, dlaczego nie napisano szafy albo sejfy, skoro w przypadku np. agencji ochrony, mówi się wprost o przechowywaniu broni w szafach stalowych  lub sejfach spełniających wymagania co najmniej klasy S1 (§ 4 ust. 1 projektu). W praktyce oczywistym jest, iż urządzeniem w rozumieniu projektu będzie w szczególności szafa stalowa spełniająca wskazaną w § 4 ust. 1 projektu normę. W przypadku kolekcjonerów, istnieje możliwość przechowywania broni w gablotach spełniających wymogi określone w § 6 projektu. W przypadku broni w liczbie powyżej 50 egzemplarzy, koniecznym jest przechowywanie jej w pomieszczeniu spełniającym wymogi przewidziane dla magazynu broni (§ 3 ust. 1 pkt 1-4). Na dostosowanie się do ww. przepisów posiadacze broni będą mieli 5 lat od daty wejścia rozporzadzenia w życie.

Artykuł można przeczytać w nowej “Braci Łowieckiej“.

 

Nowe artykuły naszych członków

Zapraszamy do lektury najnowszego numeru miesięcznika Brać Łowiecka (nr 10/2013), w którym Lech Wesołowski i Bartosz Bacia opublikowali następujące artykuły:

Gwarancja i rękojmia przy zakupie broni myśliwskiej

Autorzy: Bartosz Bacia
Gdzie: BŁ 10/2013 str.68
Rodzaj: PRAWO ŁOWIECKIE
Lead: Kiedy kupujemy nową jednostkę broni, dystrybutor zapewnia nas o jej różnych właściwościach. Niestety czasami okazuje się, że ma ona jakiś defekt. Rodzi się wówczas pytanie, czy zawsze przysługuje nam prawo domagania się jej naprawy lub wymiany na egzemplarz wolny od wad. Odpowiedź zależy przede wszystkim od tego, czy zdecydujemy się dochodzić roszczenia w ramach przepisów o gwarancji, czy też wybierzemy drogę rękojmi.

 

Nowe lunety Leica ERi – tańsze, lecz wciąż znakomite

Autorzy: Lech Wesołowski
Gdzie: BŁ 10/2013 str.92
Rodzaj: BROŃ, AMUNICJA, OPTYKA I AKCESORIA
Lead: Po sukcesie, jaki odniosła Leica, szczególnie w USA, dzięki ofercie doskonałych lornetek HD-B, firma podejmuje dalsze próby – dodajmy, że udane – urozmaicenia i wzbogacenia rynku optyki myśliwskiej kolejnymi propozycjami. Do ostatnich ciekawych i już zrealizowanych koncepcji można zaliczyć nową serię lunet celowniczych ERi.

 

325 WSM – siła i skuteczność   Lech Wesołowski

Autorzy: Lech Wesołowski
Gdzie: BŁ 10/2013 str.96

Spotkanie z Waldemarem Nowakowskim

 

W 2012 r. środowisko kolekcjonerskie zelektryzowała wiadomość o wygranej przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka (ETPC)warszawskiego kolekcjonera broni, któremu Policja wcześniej zarekwirowała całą, liczącą ponad 200 szt. kolekcję. Składającym skargę był Waldemar Nowakowski, jeden z najmłodszych powstańców warszawskich.

Waldemar Nowakowski przez ostatnie pięćdziesiąt lat kolekcjonował starą broń, głównie z okresu II Wojny Światowej. Nie wiadomo dlaczego, 7 i 8 lipca 2008 roku policja dokonała przeszukania w mieszkaniu i domku letniskowym Pana Waldemara. Funkcjonariusze byli tak przejęci tymi czynnościami, że zapomnieli zabrać kluczyków do radiowozu. Niemniej jednak, konfiskowali  kolekcję skarżącego, w skład której wchodziło w tym czasie 199 sztuk broni.

W dniu 18 listopada 2010 roku Sąd Rejonowy dla Warszawy Woli umorzył postępowanie karne przeciwko Panu Waldemarowi obejmujące zarzut nielegalnego posiadania broni z naruszeniem art. 263 ust. 2 Kodeksu karnego. Sąd wskazał, że twierdzenia skarżącego dotyczące tej części jego kolekcji, która została pozbawiona cech użytkowych – zostały częściowo potwierdzone przez biegłych. Biegli stwierdzili bowiem, że “ze znacznej większości egzemplarzy broni nie było możliwe oddanie strzału, niemniej jednak z części egzemplarzy broni  możliwe było oddanie strzału, jak również możliwym było przywrócenie cech użytkowych broni”.

Uzasadniając wyrok Sąd stwierdził, że społeczna szkodliwość czynu była znikoma i umorzył postępowanie karne przeciwko skarżącemu, powołując się na art. 17 § 1 pkt 3 Kodeksu postępowania karnego. Jednocześnie sąd postanowił zastosować Artykuł 100 w związku z art. 30 Kodeksu karnego, orzekając przepadek 171 egzemplarzy broni wchodzących w skład kolekcji skarżącego.

Interesujące były motywy decyzji Sądu w sprawie przepadku kolekcji Pana Waldemara. Wyjaśniając powody skorzystania z  prawa do swobodnej decyzji o przepadku całej kolekcji, sąd stwierdził, że podzielenie kolekcji poprzez zwrot skarżącemu tylko tych egzemplarzy broni, które zostały pozbawione cech użytkowych znacznie zmniejszyłoby jej wartość.  Sąd zauważył, że kolekcja – z uwagi na swoją wartość historyczną – powinna zostać przekazana instytucji zdolnej zapewnić jej odpowiednie warunki przechowywania i ekspozycji.

Pan Waldemar, jak i prokuratura wniosły apelację. Skarżący zasadniczo zakwestionował zastosowanie środka w postaci przepadku. Postanowieniem z dnia 22 lutego 2011 roku Sąd Okręgowy w Warszawie utrzymał w mocy decyzję wydaną w pierwszej instancji. Sąd w pełni podzielił  argumentację sądu niższej instancji, wskazując przy tym, że przepadek kolekcji nie powinnien prowadzić do jej zniszczenia. Organy państwa powinny zdawać sobie sprawę z wartości historycznej zabezpieczonych przedmiotów.

W dniu 16 marca 2011 roku Sąd Rejonowy dla Warszawy Woli zwrócił się do Muzeum Powstania Warszawskiego z prośbą o informację, czy zainteresowane jest przejęciem kolekcji skarżącego. Dnia 28 czerwca 2011 roku Dyrektor Muzeum  udzielił odpowiedzi, że Muzeum chętnie przyjmie niektóre egzemplarze broni z kolekcji, wybrane przez P.B. – eksperta Muzeum. W dniu 16 września 2011 roku sąd wydał zgodę na przekazanie wskazanych egzemplarzy do Muzeum, a w dniu 17 października 2011 roku zostały one tam przekazane.

Pan Waldemar w związku z wyczerpaniem toku instancyjnego w Polsce wniósł skargę do ETPC podnosząc ł zarzut, że przepadek jego kolekcji naruszyła przysługujące mu prawo do pokojowego korzystania ze swojego mienia w rozumieniu Artykułu 1 Protokołu nr 1 do Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, który brzmi jak następuje:

“Każda osoba fizyczna i prawna ma prawo do poszanowania swego mienia. Nikt nie może być pozbawiony swojej własności, chyba że w interesie publicznym i na warunkach przewidzianych przez ustawę oraz zgodnie z ogólnymi zasadami prawa międzynarodowego.

Powyższe postanowienia nie będą jednak w żaden sposób naruszać prawa państwa do stosowania takich ustaw, jakie uzna za konieczne do uregulowania sposobu korzystania z własności zgodnie z interesem powszechnym lub w celu zabezpieczenia uiszczania podatków bądź innych należności lub kar pieniężnych. ”

Skarżący twierdził, że sądy krajowe uznały, iż nie popełnił on przestępstwa i z tego względu umorzyły postępowanie karne. Niemniej jednak sądy wydały postanowienie o przepadku kolekcji w całości. Decyzja ta była niezgodna z zasadą proporcjonalności. Sądy nie ustaliły prawidłowo, czy przepadek był rzeczywiście konieczny z uwagi na interes publiczny. Tak czy inaczej, olbrzymia większość egzemplarzy broni wchodzących w skład kolekcji nie posiadała już cech użytkowych, i sądy dobrze o tym wiedziały.

Pan Waldemar wystąpił o zwrot swojej kolekcji. Alternatywnie – zażądał kwoty 300 000 złotych polskich (PLN) z tytułu szkody majątkowej. Stwierdził, że nie jest w stanie przedstawić szacunkowej wartości skonfiskowanej kolekcji, ponieważ nie znajdowała się już ona w jego posiadaniu. Zażądał ponadto kwoty 50 000 PLN z tytułu szkody niemajątkowej, poniesionej przez niego w wyniku okoliczności przedmiotowej sprawy.

W sentencji wyroku ETPC stwierdził, że nastąpiło naruszenie Artykułu 1 Protokołu nr 1 do Konwencji.

Ponadto stwierdził, że jeżeli chodzi o szkodę majątkową wynikającą ze stwierdzonego naruszenia – kwestia słusznego zadośćuczynienia nie jest jeszcze gotowa do rozstrzygnięcia, i

(a)   odroczył rozpatrzenie tej kwestii;

(b)  zaprosił Rząd oraz skarżącego do przedłożenia w terminie trzech miesięcy od daty ogłoszenia niniejszego wyroku pisemnych uwag w tej kwestii, w szczególności zaś do poinformowania Trybunału o każdym osiągniętym porozumieniu;

ETPC stwierdził ponadto, że Polska  ma zapłacić skarżącemu, w terminie trzech miesięcy od dnia, w którym wyrok stanie się ostateczny zgodnie z Artykułem 44 ust. 2 Konwencji – kwotę 4 000 EUR (cztery tysiące euro) z tytułu szkody niemajątkowej plus wszelkie podatki mogące podlegać naliczeniu, po kursie złotego obowiązującego w dniu rozliczenia;

Precedensowy wyrok ETPC (skarga nr 55167/11) był szeroko komentowany w mediach. Żadne z mediów nie podniosło jednak faktu, że do dnia dzisiejszego Pan Waldemar nie odzyskał swojej kolekcji mimo prawomocnego wyroku ETPC.

Pan Waldemar przyjął członków Towarzystwa bardzo serdecznie, chętnie opowiadając o przygodach z okresu Powstania Warszawskiego, jak i perypetiach związanych ze sprawą sądową. Pochodząc z rodziny wojskowej Pan Waldemar podzielił się z nami swoimi osobistymi refleksjami na temat udziału w Powstaniu: powiedział, że nie wyobrażał sobie wtedy, by jako dwunastolatek mógł nie wziąć udziału w Powstaniu. Był najmłodszym żołnierzem w swoim oddziale, a obecnie jest najmłodszym żyjącym powstańcem.

Mimo podeszłego wieku Pan Waldemar imponuje bystrością umysłu, swadą i głębokim zrozumieniem obowiązku służby dla dobra publicznego. To z pewnością nie jest nasze ostatnie spotkanie z Panem Waldemarem. Wiedza, rada i dowcip Pana Waldemara powinny być wykorzystane dla dobra ruchu kolekcjonerskiego.  Ze strony Pana Waldemara taka wola istnieje i chwała Mu za to.

Waldemar Nowakowski, Lech Wesołowski

Z wizytą u Waldemara Nowakowskiego

waldemar nowakowski 6waldemar nowakowski 5waldemar nowakowski 7t